Pewnie nie jeden maluch przechodząc koło spichlerzy pyta się rodziców co to za budynek i co znajduje się w środku, w moim przypadku tak było jak byłam dzieckiem i wybrałam się z rodzicami na spacer po Starym Mieście. Bardzo mnie ciekawiło jak wygląda ten budynek w środku i żałuje, że jeszcze nie byłam w żadnym w środku chociaż to zapewne można nadrobić :)
Był czas, kiedy Toruń był jednym wielkim spichlerzem, przepełnionym najrozmaitszymi towarami, a szczególnie zbożem polskim. Wtedy to przysługiwało Toruniowi szczytne miano „królowej Wisły”, miano, które sięga swym początkiem głębokiego średniowiecza.
Kniprode, najwybitniejszy z rządców ziem zakonu
krzyżackiego, nadał Toruniowi w r. 1365 słynne „prawo składowe”, które zmuszało
kupców zdążających koło Torunia w kierunku Bałtyku lub też w głąb Polski, do
składania towarów w Toruniu. W tym przywileju
postanawia się, że jedyna droga handlowa, mająca przekraczać Wisłę na ziemiach
pruskich, miała wieść przez Toruń.
Całkowicie na składnice przeznaczone budowle były porozrzucane
po całym mieście, przyczym Stare Miasto, jako przylegające do Wisły, było
obficiej w spichlerze zaopatrzone niż Nowe Miasto. Najgęściej stały spichrze
przy ul. Rabiańskiej, Podmurnej. dolnej części Mostowej i Piekar, przy ul.
Ciasnej, Szczytnej i Franciszkańskiej; na Nowem Mieście przy Wielkich
Garbarach, Browarnej i św. Jakuba.
To były „ulice spichrzowe”, a poza tym każdy prawie dom był
składnicą towarów. Przy dawnym układzie domów w Toruniu tylko parter domów był
przeznaczony na cele mieszkalne; górne piętra były spichlerzami i spiżarniami,
a w sklepach domów przechowywano towary, wymagające chłodu do konserwacji.
Jeszcze 300 lat temu posiadał Toruń 130 spichrzów, nie
licząc „domów spichrzowych”, których było znacznie więcej. Upadek handlu
toruńskiego spowodował zanik spichrzów; wiele zburzono całkowicie, inne
przebudowano do celów mieszkalnych lub przemysłowych.
Nie zdawałam sobie sprawy że ich jest tak dużo! Muszę zwrócić uwagę na nie, przechadzając się następnym razem po Starówce, dzięki za cynk! :)
OdpowiedzUsuń